E

Ed Jancarz: mistrz świata z Gorzowa i tragedia całej rodziny?

żużlowiec mistrz świata juniorów

urodzony w Gorzowie, ikona Stali Gorzów

Kto był największą gwiazdą żużla w Gorzowie Wielkopolskim? Edward Jancarz, ikona Stali, mistrz świata juniorów, którego życie pełne było triumfów na torze, ale i dramatów poza nim. Czy wiesz, jak potoczą losy jego rodziny?

Początki w Gorzowie Wielkopolskim

2 września 1953 roku w Gorzowie Wielkopolskim urodził się chłopak, który miał stać się legendą lokalnego żużla. Edward Jancarz, zwany pieszczotliwie "Edkiem", wychowywał się w mieście nad Wartą, gdzie żużel to nie sport, a religia. Od najmłodszych lat kręcił się wokół toru Stali Gorzów, marząc o wielkich wyścigach. Pytanie brzmi: co sprawiło, że zwykły gorzowski chłopak stał się światową sensacją?

Wychowany w robotniczej rodzinie, Ed szybko złapał bakcyla. W wieku zaledwie 16 lat zadebiutował w barwach Stali Gorzów. Gorzów to jego miasto, jego dom – tu stawiał pierwsze kroki, tu kibice pokochali go za waleczność i styl jazdy. Stal Gorzów stała się dla niego rodziną, a on jej dumą. Bez Gorzowa nie byłoby mistrza świata!

Błyskotliwa kariera i światowe triumfy

Kariera Eda Jancarza to czysta petarda! W 1972 roku, mając zaledwie 19 lat, zdobył tytuł mistrza świata juniorów na torze w Chalmers w Australii. Wyobraź sobie: gorzowski nastolatek pokonuje najlepszych na antypodach! To był początek wielkiej ery.

Na arenie seniorskiej nie było mocniejszych. Wicemistrz świata w 1975 i 1976 roku, a w 1977 brązowy medalista. Z Stalą Gorzów wygrał Drużynowe Mistrzostwo Polski w 1975 i 1978 roku. Jeździł też w Anglii dla Reading Racers i Hackney Hawks, a w Australii dla Perth Heat. Gorzów zawsze był w jego sercu – wracał tu jak bumerang. Czy taki talent rodzi się raz na pokolenie?

Jego styl? Agresywny, nieustępliwy. Kibice w Gorzowie do dziś wspominają te szalone biegi na stadionie im. Edwarda Jancarza – tak, stadion nosi jego imię! Ed był ikoną, symbolem Stali, miasta i polskiego żużla XX wieku.

Życie prywatne i rodzina

A co z życiem poza torem? Edward Jancarz był szczęśliwym mężem Grażyny, z którą stworzył dom w Gorzowie Wielkopolskim. Para doczekała się dwóch synów: Pawełka (ur. 1977) i Krystiana. Rodzina Jancarzy to żużlowa dynastia – obaj chłopcy poszli w ślady ojca, zakładając kaski Stali Gorzów.

Paweł Jancarz, najstarszy syn, stał się gorzowskim talentem. Jeździł w drugiej lidze, marzył o wielkiej karierze jak tata. Krystian też próbował sił na torze. Ale czy rodzina mistrza świata mogła wieść spokojne życie? Ed dbał o bliskich, ale żużel wciągał wszystkich. Brak sensacyjnych romansów czy skandali – Jancarzowie to solidna, gorzowska rodzina, zjednoczona pasją do sportu. Grażyna wspierała męża na każdym kroku, a dzieci dorastały w cieniu toru.

Majątek? Jako topowy żużlowiec zarabiał nieźle na kontraktach zagranicznych, ale w PRL-u to nie były miliony. Skupiał się na rodzinie i Stali, nie na luksusach. Ciekawostka: Ed był rodzinny, lubił proste radości – grille z kibicami, spotkania w Gorzowie.

Ciekawostki z życia Eda

Co jeszcze kryje historia Eda Jancarza? Pseudonim "Ed" powstał od ang. Edward – tak wołali go Anglicy. Lubił szybkie fury poza torem, a w Gorzowie był lokalną gwiazdą – autografy, imprezy z fanami. Czy wiedziałeś, że w 1976 roku prawie został mistrzem świata, ale pechowo przegrał finał?

Inna perełka: Ed trenował z juniorami Stali, dając im wskazówki. Był mentorem, ikoną dla całego pokolenia gorzowskich speedwayowców. Kontrowersje? Żadnych wielkich afer – czysty sportowiec, choć życie żużlowca to ryzyko. W Australii czuł się jak u siebie, tam spędzał dużo czasu z rodziną. Pytanie: ile razy kibice Gorzowa zastanawiali się, co by było, gdyby nie te zagraniczne kontrakty?

Tragiczny finał i dziedzictwo w Gorzowie

Niestety, bajka Eda skończyła się dramatycznie. 14 stycznia 1992 roku w Perth w Australii zginął w wypadku samochodowym. Miał zaledwie 38 lat. Śmierć wstrząsnęła Gorzowem – tysiące ludzi przyszło na pogrzeb. Stadion Stali nosi jego imię, ulica też – to hołd miasta dla syna.

Ale tragedia nie ominęła rodziny. Syn Paweł, obiecujący żużlowiec Stali Gorzów, zginął 20 września 2007 roku w wypadku na torze w Landshut. Miał 30 lat. Krystian też zmagał się z żużlem, ale losy Jancarzy to ciąg nieszczęść. Grażyna, wdowa po Edzie, musiała stawić czoła dwóm ciosom. Czy to klątwa toru?

Dziś Ed Jancarz żyje w sercach gorzowian. Jest patronem muzeum żużla w Gorzowie, inspiracją dla młodych. Stal Gorzów co roku wspomina mistrza. Jego historia to nie tylko sukcesy, ale lekcja: żużel daje chwałę, ale zabiera czasem zbyt dużo. Gorzów Wielkopolski nigdy go nie zapomni – ikona na zawsze!

Inne osoby z Gorzów Wielkopolski